Rozważania

Rozważania

kropla drąży skałę, a modlitwa serce
serce pogrąży się w rozterce, gdy jest w poniewierce
rozterki jedna do drugiej tulą się w ciemności
bez płomyka pomyślności
słów
dotyków
gestów
potrzeba nam ich nie na wystawie
lecz w codziennym krok po kroku
stawaniu naprzeciw obawie
że nie podołam
że siły wyparują w oka mgnieniu
gdy nie będę zatopiony
w Tobie
Boże mój i Tarczo
Drogo ku zbawieniu
mimo rozdwojonych języków
żmij o ładnym uśmiechu
ufam Tobie Jezu
dziecko Twe jestem
serce dziecka nieustanie
przytul mnie i prowadź
a nic złego się nie stanie

ks. A.H. 23.09.2018 Koźla

tęskniącymi rzęsami zatrzepotały
oczy wyglądające odpowiedzi
kim jestem? – dokąd zmierzam?
powierzające najskrytsze uśmiechy
rozchylonym płatkom róż

różami życie usłane nie jest
takim wielkim kolcem też nie
końcem jest nam kwitnąc w Ogrodzie
który w popłochu opuściliśmy
bo marzyliśmy o niebie bez Boga

płatkami róż obsypujemy chwile
dłonie, myśli, co kto pomyśli
a szlachetnym jest
pytać o drogę Drogowskazu
i wskazywać ją sobą innym od razu

czasem muszę zejść z oczu Pana
jako zawalidroga i przeciwnik
by zaraz pójść i stanąć u stóp
pytając „którędy” drogimi łzami skruchy

ks. A.H. 15.09.2018 Koźla

głusi na miłość
niemo wołają o serce
gdy wykrzykują wojowniczo hasła „pokoju”
szydząc z Tajemnicy
tajemniczo mogą być przemienieni
gdy zegar zatrzyma się wpół do życia
a śmieszne teksty spalą się wstydem
z bólem nie tylko zęba
sen będzie na jawie
a szczęście odleci za widnokrąg myśli
myśl głucho spadnie na dno duszy
tam zakiełkuje
poruszy
aż do głębi płytko przysypanej
popiołem starych foliałów – nawyków
zostań ze mną – to nie myśl zdrożna
by poruszyć uśpionego w tobie pielgrzyma
co zapomniał dokąd się wybierał
ale zanim umierał
powitał życie – w sobie

ks. A.H. 09.09.2018 Koźla

dotykiem jak cienia poświatą
promykiem otacza i jest zjawą
tego co można widzieć
patrząc
rysuje na szklanym sercu
w tym miejscu
gdzie głowa styka się
z mową
taką że wymownie warto
milczeć
jak mówić w potoku
jak milczeć pośród łoskotu
padających gradem słów
dotykiem jak cienia poświatą
utyka na potyczki słowne
siłując się na rękę
z bez poręki myśli swobodne
gdy trzeba silić się na mądrą głowę
bo nie dotykiem dotknąć można
serdeczną serca mowę
ale dotykać mogę
serca milczącego
bo straciło głowę
- czy człowiek jest dla prawa
czy prawy człowiek
ustanawia prawo?

ks. A.H. 02.09.2018 Koźla

spaceruje po błoniach Jasnej Góry
z motylami w brzuchu
radości
ze spotkania serca niesionego w dłoniach

człowieka można minąć
miną nie tęgą
nawet rzucić słowem
jak bicza pręgą

można człowiekiem być dla
człowieka
jak Maryja
ze stągwi szóstką pełną

jedno i drugie spotkanie
jest jak dziecka doczekanie
załatwione / odhaczone
albo
spełnione / wymodlone

spaceruje Ona z nami
tam gdzie nie widać zwykłymi ciała oczami
i tuli do serca
tych co są w rozterce
co grają w ruletkę
z kulą u nogi
bo Maryja pójdzie z nami
nawet gdzie poplątały się drogi
drogą stając się do Drogi

ks. A.H. 26.08.2018 Koźla

tak ładnie się uśmiechała
mała
wzrastała
smagana wiatrami
próby
nocami samotnie
czekała
że dotknie
ją dłoń
czułym
milczeniem czasu

gdy wreszcie
zadrżała ziemia
trzęsieniem
nie spała
taka delikatna
pszenica
do smakowania
stała się
nagrodą
dla głodnych
- pszenicą
Bożą jesteśmy –
wołali męczennicy
mieleni zębami
dzikich zwierząt
pszenicą Bożą
jeszcze jesteśmy?
czy został tylko przesąd
że nie można
krzywdzić zwierząt
depcząc jednocześnie butami
głupio wypaczonej wolności
swych braci
głodni jesteśmy
Miłości!

ks. A.H. 19.08.2018 Koźla

oby stworzenie
nie zapomniało o Stwórcy
bo łatwo stworzy świat uwielbiający
stworzenia bez Stwórcy

pobiegną myśli biegłych
biegając pobieżnie
po obrzeżu istoty
co samotnie
w biedzie od biedy
zasnąć nie może

a twoje oczy uśpione
budzą się nadzieją
przecież wreszcie przybiegnie
nie tylko na myśl
pocałunek odkrywający
że trzeba żyć nie tylko „sto lat”
bo i setki wiosen ucieknie
zimą przedziwną
pod ziemią
miną
aż zakiełkuje
nadzieja z Chleba
który jest pokrzepieniem
w drodze do Nieba

ks. A.H. 12.08.2018 Koźla

 

podjedliśmy sobie kanapeczki
na kanapie
na kocyku
lub w kąciku
i tak z uśmiechem
oblizując się na samą myśl
że smaczna jest myśl
nasza
zajadamy się dobrym samopoczuciem
swoim
boli
niestrawność myśli niesmacznych
bo nie moich
potem oblani na drodze Drogi?
potem oblani – zapracowani?
potem oblani – poszukiwani?
pot wierzącego perli się kroplami
i łez i soli i światła niezdeptanego

ks. A.H. 05.08.2018 Koźla

test na inteligencję
przeszła błyskając oczami
wiewiórka rudo uśmiechająca
do komisji w garniturkach

roześmiana do łez
pobiegła do biurka
gdzie stały rządkiem
pieczątki dla wiedzących
wszystko o wszystkich – wiewiórkach

wiedzieć wiedząc wiedzących wiedzę
uważać uważnie uwagą rozważną
przyznać przyznane poznanie poznane
lecz
nie na wszystko jest odpowiedź dobra
i pożyteczna
tylko głupcy i pyszałkowaci
mają zawsze coś do powiedzenia
tam gdzie jest „coś” do przemyślenia

ks. A.H. 28.07.2018 Żary

 

© 2015 Kartka z liturgii. All Rights Reserved.

Wykonano w Dery.pl

Odwiedza nas 53 gości oraz 0 użytkowników.