Rozważania

Rozważania

dziś szczególniej świętujemy
że Maryja poczęła Jezusa w swoim czystym łonie?
Nie!
czyżbyśmy zapomnieli o Zwiastowaniu Pańskim
które w marcu celebrujemy?
dziś szczególniej świętujemy
że Najświętsza Maryja Panna kochana
została od zmazy grzechu pierworodnego zachowana
czysta i pełna łaski gotowa na zrodzenie Słowa
przywitana, w cieniu Ducha Świętego spotkana

zuchwali pyszałkowie szydzący z kobiet
jakoby broniący ich praw i wolności
wyzuwają kobiety z subtelności
skandując hasła równości w większej złości
prawo do życia deptania – do zabijania
udowadniają swoje tezy językiem wulgarności

<<o Maryjo bez grzechu poczęta>>
pouczona – w rodzinie kochana
ocieniona – Ducha Świętego kustodia
zapytana – z taktem potraktowana
obdarowana – pełna łaski od Pana
uprzywilejowana – Matką Boga i ludzi nazwana
zasłuchana – słowo ceniąca – ze Słowem przychodząca

daj kobietom, mężczyznom – wszystkim ludziom
uważniej słuchać, mądrzej mówić
przychodzi czas do wiary się zbudzić

ks. Andrzej Hładki – Koźla 2020-12-08

oszronione myśli przysiadły skulone
na gałęziach rosnących tęsknot
by ludzie byli ludzcy i nie chwytali się miernot

bogactwo słów w Słowie
jest odkrywane w modlitwie – rozmowie
w modlitwie – milczeniu i nadziei zgodzie

z tej miłości pochodzi moc słabych
głoszących nawrócenie ku odnowie
zakorzenionych w Bogu, nie tylko w sobie

przebieramy w pomysłach jak w wielkiej szafie
chcąc wystroić się strojnie
pięknie i czysto nie tylko w zewnętrznej modzie
warto ubrać się w dobroć i dopasować w zgodzie
co nie przymruży oka na choroby i rany
pomoże je rozpoznać, nazwać i leczyć

zdiagnozowani zdrowi co chorobę ignorują
jedzą niezdrowo – bo wszystkim rozumy konsumują
nie myśli innych należy zjadać
lecz trawić do końca
myśl co jak żar jest paląca
niepokojem, że można ostygnąć w miłości
zagrzebać się w procedurach i w nieskończonej żałości

*****

tolerancja jest zgodą
nie na mniejsze zło
lecz na większe dobro

bierność jest ignorowaniem
potrzeby ratowania
wypłacając się monetą dyskutowania

skromność to docenianie talentów także u innych
gdy <<głos wołającego na pustyni>>
kontempluje Słowo dialogujące między nimi

ks. Andrzej Hładki, Koźla 2020-12-04 i 05

spotkajmy się
po drodze
w drodze
porozmawiajmy
z uśmiechem wczuwajmy
w spotkanie bliskie jak przenikanie

w codziennym zmaganiu
powstawianiu z osobistego <<ego>>
wszystko opiera się na miłości
jak odzywać się do siebie, a nie warczeć
jak mówić, a nie rzucać wulgaryzmem
odpowiesz życiem żyjąc życzliwie
odpowiesz śmiercią bluzgając niemiłościwie
zapomnieli rewolucjoniści obalający dobre imię
że <<kto mieczem wojuje, ten od miecza ginie>> (Mt 26,52)
na wagary uciekały nie tylko z lekcji historii
pisząc teraz jej nowe stronice czerwienią histerii

pachnąc jaśminem czekających wrażeń
wdychamy myśli do serca marząc
zapytam o drogę
z tobą w drodze
przecież mamy iść razem
wspierając a nie raniąc
doradzając a nie haki sobie podkładając

może bardziej czuwalibyśmy nad językiem
gdyby po każdym wulgaryzmie
po powierzchownym, krzywdzącym osądzie
wyrósłby na języku pypeć
wtedy dałoby się więcej dobrych słów słyszeć

poczekam na ciebie moja miłości
doczekam się żyć dzięki Tobie
czekanie to cierpliwa MIŁOŚĆ

ks. Andrzej Hładki, Koźla 2020-11-28

kim jestem?
Kim Jesteś?
dwa pytania – obym zdążył je zadać
nim przyjdzie – a to jest pewne – czas konania

czym jestem?
śniąc, bujając w obłokach
wreszcie pokaż jak żyć i kochać
czas zacząć

czy przeminę?
pewny siebie, posiadania
pośród błyskotliwego myśli składania
zarzekając rzeczywistość
i tak doświadczam przemijania

kim jestem?
prochem skończonym
skruszonym i nawróconym?
czy
pyszałkiem, plecami odwrócony?

kim jesteś?
karmiący, pojący, odwiedzający, przyodziewający
człowiek w człowieku?
albo
karcący, połajający, odstraszający, przekupujący
człowieka cieniem – gdzie jesteś człowieku?

w szczypcie posolonych łzami promieni uśmiechu
odnajdę Ciebie na miejscu rozstania – jednocześnie doczekania
w iskrze utajonych myśli płonących pytaniem spojrzenia
zaiskrzy przemyślnie to czego wiesz bez doczekania

płomienne mowy ucichną w szepcie miłości blisko
nie trzeba zapewnień w sercu, w którym Miłość ma siedlisko
wiem Kim Jesteś – Obecny ponad wszystko
wiem kim jestem – kochany mimo wszystko

ks. Andrzej Hładki, Koźla 18.11.2020

coraz mniej kobiety w kobiecie
coraz mniej mężczyzny w mężczyźnie
obdarowani darem życia
otuleni miłością i wspierani odwieczną Mądrością
krzyczymy, że damy sobie radę sami
łudzimy siebie i innych,
że wszystko z samych siebie mamy

utalentowani – obdarowani
umocnieni – wspierani
ukierunkowani – podprowadzani
uszlachetnieni – uwrażliwieni

mimo że:
ukochani – czy chcemy być zbawieni?
odkupieni – czy w łasce chrztu zanurzeni?
namaszczeni – czy w Duchu Świętym poruszeni?
pouczeni – czy jednak w Biblii i Tradycji zakorzenieni?

radość z najmniejszego dobra
u mnie i u ciebie
jest melodią duszy śpiewaną w niebie

serdeczność docenienia dobrej kobiety
tej przy tobie i obok ciebie
jest spokojnym oddechem dającym wytchnienie

pewność oparcia na dobrym mężczyźnie
tym przy tobie i obok ciebie
jest spokojem zaśnięcia przynoszącym dobre przebudzenie

jesteśmy wszyscy obdarowani
przyjdzie czas, że o owoce
będziemy zapytani

ks. Andrzej Hładki, Koźla 2020-11-13

do kraju, w którym mówi się nie krzycząc
tęskno mi Panie
gdzie zebranie rodaków – to spotkanie
tęskno mi Panie
za wspólną modlitwą, a nie zorganizowanym obrażaniem
tęskno mi Panie

Ty Boże, coś Polskę dał mi za Ojczyznę
pamiętając, że w niebie chcemy mieć mieszkanie
w swojej łaskawości znów
natchniesz nas myślami, aż po rozmyślanie
natchniesz nas słowami, aż po dogadanie
natchniesz nas czynami, aż po rozwiązanie

dziękuję Boże, że jeszcze mogę się modlić
ufając, że Twoje miłosierdzie pomoże

ks. Andrzej Hładki – Koźla 2020-11-11

pogubiły panny welony cnoty
zajmując się licytacją wzajemnej głupoty
mądre i głupie – jeszcze w grupie

teraz doświadczamy
wszyscy Bożego Miłosierdzia
jeśli odrobinę kochamy
za chwilę doświadczymy Bożej sprawiedliwości
gdy po śmierci się spotkamy

idziemy przez życie
zasiedziali w swoich poglądach
broniąc nie prawdy lecz własnego zdania
gotowi poświęcić wszystko i wszystkich
aby tylko wypłynąć na wierzch piany
wzburzonej – znudzonej samochwały

zaproszeni do aktywnego kochania
zamieniliśmy zaproszenie naszego Pana
na to co każda by chciała:
sławy, rozgłosu – skupienia uwagi
na tym co myślę – nawet bez rozwagi
na przeciwwadze położone
mądrości serdeczne czuwanie
na drugiej położone
w sobie zakochanie
leci
lecz nie jak kamienie rzucone na szaniec
broniąc wolności aż po zaprzedanie się głupocie
zapominając, że bez miłości są tylko
poplątane ze sobą chwile ulotności
co zostaną pod drzwiami
waląc, kopiąc nogami
ze złości
jak można być tak tępym
broniąc wolności w więzieniu małości

razem z pannami kochającymi
pomyślę zanim powiem
zastanowię się nim zrobię

bez refleksji
staniemy się krzyczącymi
rozbitkami potłuczonymi
nie tylko w mowie

ks. Andrzej Hładki, Koźla 2020-11-04 i 06

błogosławieni miłością ożywieni
którzy słyszą i słuchają
którzy mówią i kochają

błogosławieni od Boga życzliwością natchnieni
którzy pragną i nasycają
którzy zachwyceni, zachwycają

błogosławieni patrzący z dobrocią uduchowieni
którzy zauważają i doceniają
którzy wspierają i doradzają

błogosławieni modlący się, w Kościele zgromadzeni
którzy pytają i odpowiadają
którzy kierują i pokutują

błogosławieni życia stróżami ustanowieni
którzy tłumaczą i płaczą
którzy bronią i chronią

błogosławieni w prawdzie utwierdzeni
którzy rozmyślają i przepowiadają
którzy utwierdzają i powierzają

błogosławieni z Ukrzyżowanym krzyżowani
którzy naśladują i zapominają
którzy przebaczają i omadlają

błogosławieni dla wiary szczerej wyśmiewani
którzy ratują i budują
którzy obiecują i dotrzymują

chcę być z nimi w niebie
chodząc, żyjąc, kochając
już na ziemi Światło rozpoznając

ks. Andrzej Hładki, Koźla 2020-10-28

oparty o filar patrzę
widzę filar przyparty
podparty mocno
ani rusz
a ruszać trzeba
w drodze do nieba

oparty o ścianę stoję
bo się boję
że runie mój świat
i zacznie się Boże
coś Polskę
coś rodziców
coś mnie przez chrzest
wydobył ze strachu
ale musiałbym nie podpierać
a do drogi się zbierać

oparłeś na mnie swoje ramiona
krzyżem gdyś konał
i złapałeś mnie za myśli kudłate
weź mnie i prowadź
wprowadź do świątyni
przez próg nadziei
że tu się nie tylko patrzy
że tu się kocha
aż po spotkanie

ks. Andrzej Hładki 27.10.2018 Koźla

zapachniało śniadaniem podanym
przez męża do łóżka kochanej
uśmiechnęło się niebo słowem dobrym
sąsiadowi – sąsiadce bezinteresownie pogodnym
serce przyspieszyło prędko miłością przepiękną
gdy chłopak zakochany po uszy
zatroszczył się o dziewczynę – jak o królową ponętną

tak wielu jest chętnych do brania
szukamy jeszcze ochotników dawania
modlitwy, serca, krwi, miłości
by życie nie było męką – lecz drogą
- bywa, że krzyżową – zawsze krzyżem świętą
- bywa, że upojną – zawsze krzyżem ocienioną
nie daj by opanowała cię chęć paniczna
panowania kosztem kochania
„servus servorum Dei”
do posługi są pobłogosławieni
i ci, którzy od Miłości się usunęli

ks. Andrzej Hładki, Koźla 2020-10-13

 

© 2021 Kartka z liturgii. All Rights Reserved.

Wykonano w Dery.pl

Odwiedza nas 83 gości oraz 0 użytkowników.