Rozważania

Rozważania

radość z życia złożonego w dłonie
mądrymi garściami
chwytam ostrożnie z odwagą
cichym szeptem anioł mi powie
że myśleć trzeba mądrze
mówić z rozwagą
delektować się pocałunkami
przytulać myślami
służyć jako wyzwolony
w miłości
nigdy szczęśliwy
nie będzie kto jest przymuszony

wyrastać możesz z ubrań, butów, gadżetów
dorastać trzeba do dzieła
służby Bożej pełnej uśmiechów
kto mieni się znawcą wszystkiego
wszystkim udowodni
jak można być do niczego
znając się na wielu sprawach
życzliwość jest taktowna
i pomoc łaskawa
przyjaźń z mądrością przezorna

przychodzę cię zachęcić
wiedzą nie chcę zniechęcać
zjednoczeni we wspólnocie
każdy z osobna
wszak razem zaproszeni
komunią nieba zachwyceni
patrzymy z nadzieją co ma wielkie serce
słuchamy z wiarą co zakorzeni się więcej
czynimy z miłością co kocha
przyjaźń do człowieka i Boga

czasem potykam się w słowach
bywa że w potyczki
słowne
niepotrzebnie wchodzę
cieszę się tobą życie
a w życiu żyjącymi
miedzy sobą
pozwól że podziękuję
za chwilę
i prędzej
uprzedzę
uprzedzenia
niezadowolenia
dziękuję za ciebie
potrzebujemy siebie

na 6 Niedzielę Wielkanocy rok B
ks. Andrzej Hładki, Koźla, 30.04.2024

6 NIEDZIELA WIELKANOCY, ROK B

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ J 14, 23
Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.
Jeśli Mnie kto miłuje, będzie zachowywał moją naukę,
a Ojciec mój umiłuje go i przyjdziemy do niego.
Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

EWANGELIA J 15, 9-17
Przykazanie miłości

+ Słowa Ewangelii według Świętego Jana
Jezus powiedział do swoich uczniów: «Jak Mnie umiłował Ojciec, tak i Ja was umiłowałem. Trwajcie w miłości mojej! Jeśli będziecie zachowywać moje przykazania, będziecie trwać w miłości mojej, tak jak Ja zachowałem przykazania Ojca mego i trwam w Jego miłości.
To wam powiedziałem, aby radość moja w was była i aby radość wasza była pełna.
To jest moje przykazanie, abyście się wzajemnie miłowali, tak jak Ja was umiłowałem. Nikt nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich.
Wy jesteście przyjaciółmi moimi, jeżeli czynicie to, co wam przykazuję. Już was nie nazywam sługami, bo sługa nie wie, co czyni pan jego, ale nazwałem was przyjaciółmi, albowiem oznajmiłem wam wszystko, co usłyszałem od Ojca mego.
Nie wy Mnie wybraliście, ale Ja was wybrałem i przeznaczyłem was na to, abyście szli i owoc przynosili i by owoc wasz trwał – aby Ojciec dał wam wszystko, o cokolwiek Go poprosicie w imię moje. To wam przykazuję, abyście się wzajemnie miłowali».

Oto słowo Pańskie.

KOCHAJ I CZYŃ, CO CHCESZ!
„(…) czyny ludzkie tylko miłością różnią się pod względem swej wartości. Niejeden czyn wygląda zewnętrznie na dobry, choć nie wyrasta z korzenia miłości. Podobnie i kwiaty mają ciernie. Niejeden czyn wygląda na surowy i twardy, choć dokonuje się go dla wychowania z pobudki miłości. Dlatego polecamy ci jedno krótkie zdanie: Kochaj i czyń, co chcesz! (Dilige et quod vis fac). Gdy milczysz, milcz z miłością; gdy mówisz, mów z miłości; gdy karcisz, karć z miłości; gdy przebaczasz, przebaczaj z miłości. Niech tkwi w sercu korzeń miłości; wyrośnie z niego tylko dobro.”

AUGUSTYN, ŚW. (354–430). Pisarz łaciński. Doktor Kościoła. Największy teolog starożytności chrześcijańskich. Pochodził z Afryki, otrzymał wykształcenie retoryczne. Po burzliwej młodości nawrócił się w Mediolanie pod wpływem św. Ambrożego. Powrócił do Afryki, gdzie został biskupem w Hipponie i stał się przywódcą episkopatu afrykańskiego. Napisał bardzo wiele dzieł. Odegrał ważną rolę w formowaniu teologii Trójcy Świętej, łaski, sakramentów, teologii historii, egzegezy. Wywarł i wywiera dotąd wielki wpływ na myśl europejską.

[ks. Marek Starowieyski. „Karmię was tym, czym sam żyję. Ojcowie Kościoła komentują niedzielne czytania biblijne rok B”. Wydawnictwo WAM 2014. s. 192n]

(grafika/foto) - autor: cocoparisienne
grafikę wybrała: paulina kucaba
całość opracował ks. Andrzej Hładki

I. widziałem cię przez szczelinę czasu
z nadzieją dziś patrzącą w jutro
z pragnieniem, że odkryją twoją dobroć
tak codziennie wielką
dla ciebie od utrapień malutką

czułość w codziennym kochaniu
tych co tłumaczą się zabieganiem
jest twoim oddechem
w oczekiwaniu
by kochać dobrze
a nie z pośpiechem

II. za rękę trzymało cię dziecko
które jest w tobie
byś przywykła do dotyku
tak codziennie dobrego
który z nawyku
sprawdza czy nikt nie widzi
ile jeszcze dobroci nosisz
w sobie

przestań liczyć na liczących słowa
zacznij liczyć na kochającego Boga
wszystkim nie sprawisz radości
jednej – sobie
owocującej smakiem w tobie
zasmakujesz życia
- każda chwila jest dobra
do soczystego spożycia
zaowocuje rozmową
z Tym który jest Osobą

III. w biegu biegniemy by się zatrzymać
między ziemią a marzeniami
między ludźmi a ciszą
między pragnieniem a rozczarowaniami
czyli jest w normie
odważni w mowie
zachowawczy w przebaczaniu
z zamulonymi sercami
niby zielonymi
a od złości czerwonymi

dziś do Chrystusa należę
czy tylko na papierze?

na 5 Niedzielę Wielkanocy rok B
ks. Andrzej Hładki, Koźla, 20-24.04.2024

5 NIEDZIELA WIELKANOCY, ROK B

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ J 15, 4a. 5b
Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.
Trwajcie we Mnie, a Ja w was trwać będę.
Kto trwa we Mnie, przynosi owoc obfity.
Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

EWANGELIA J 15, 1-8
Kto trwa w Chrystusie, przynosi owoc obfity

+ Słowa Ewangelii według Świętego Jana
Jezus powiedział do swoich uczniów: «Ja jestem prawdziwym krzewem winnym, a Ojciec mój jest tym, który go uprawia. Każdą latorośl, która nie przynosi we Mnie owocu, odcina, a każdą, która przynosi owoc, oczyszcza, aby przynosiła owoc obfitszy. Wy już jesteście czyści dzięki słowu, które wypowiedziałem do was. Trwajcie we Mnie, a Ja w was będę trwać. Podobnie jak latorośl nie może przynosić owocu sama z siebie – jeśli nie trwa w winnym krzewie – tak samo i wy, jeżeli we Mnie trwać nie będziecie.
Ja jestem krzewem winnym, wy – latoroślami. Kto trwa we Mnie, a Ja w nim, ten przynosi owoc obfity, ponieważ beze Mnie nic nie możecie uczynić. Ten, kto nie trwa we Mnie, zostanie wyrzucony jak winna latorośl i uschnie. Potem ją zbierają i wrzucają w ogień, i płonie. Jeżeli we Mnie trwać będziecie, a słowa moje w was, to proście, o cokolwiek chcecie, a to wam się spełni. Ojciec mój przez to dozna chwały, że owoc obfity przyniesiecie i staniecie się moimi uczniami».

Oto słowo Pańskie.

KIEROWAĆ SIĘ PRZYKŁADEM LATOROŚLI
„Jak z kwiatami podzielasz znikomość, tak radość z winną latoroślą, z której powstaje wino rozweselające serce człowieka. Obyś, człowieku, naśladował jej przykład i sam dla siebie zyskał radość i przyjemność. W tobie samym jest słodycz twojej radości, w tobie się rozwija, w tobie samym pozostaje, jest w twoim wnętrzu, to znaczy w sobie samym winieneś szukać pogody swego sumienia. Toteż powiedziano: „Pij wodę ze swoich naczyń i ze źródeł swoich studni” (Prz 5, 15). Najpierw nic przyjemniejszego nad zapach kwitnącej winnej latorośli. Sok wyciśnięty z jej owoców wytwarza napój, który sprawia przyjemność i jest pożyteczny dla zdrowia. Wreszcie któż nie podziwia, jak z winnej jagody wyrasta latorośl, jak wspina się na najwyższy szczyt drzewa, do którego tuli się jakby w uścisku, jakby rękami obejmuje, otacza ramionami, przyodziewa liśćmi i wieńczy gronowymi kiściami? Jakby naśladując nasze życie, najpierw zapuszcza żywe korzenie, a ponieważ z natury jest chwiejna i opada, ściska ramionami to, co uchwyci, na tym się wznosi i wzbija do góry.
Do niej jest podobny lud Kościoła, który zasadzony jest jakby korzeniami wiary i rozwija się pokornie jak winna gałązka.”

AMBROŻY, ŚW. (339–397). Pisarz łaciński. Doktor Kościoła. Po krótkiej karierze urzędnika państwowego został wybrany biskupem Mediolanu. Był znakomitym organizatorem i obrońcą Kościoła. Jako pisarz zasłynął z mów, pism egzegetycznych – podkreślając aspekt moralny, traktatów teologicznych oraz hymnów kościelnych. Jest jedną z postaci dominujących w Kościele w IV w. Pod jego wpływem nawrócił się św. Augustyn.

[ks. Marek Starowieyski. „Karmię was tym, czym sam żyję. Ojcowie Kościoła komentują niedzielne czytania biblijne rok B”. Wydawnictwo WAM 2014. s. 180]

(grafika/foto) - autor: makamuki0
grafikę wybrała: paulina kucaba
całość opracował ks. Andrzej Hładki

niektórzy z wiekiem mądrzeją
a inni głupieją
to zależy od tego
kogo słuchają

serwujemy sobie lęki, strachy
głowę męczą migreny
obrzęku pełne
ścisków udręki
opadły szczęki
wykazać się koniecznie
koniecznością chcemy
że wiemy, umiemy
swego dopniemy
nie ważne czy to pomoże
czy uciszy burzę i morze
ważne że wypłyniemy
żal bierze
jak szalbierze
kręcą lody
ciemne interesy
- uchroń przed nimi Boże

przemykam uśmiechem po pagórkach
twoich roześmianych oczu
przymykam je pocałunkami
moich rozpalonych myśli – poczuj
to co można
to co trzeba
to co uwiera
to co zawiera
tak czule i delikatnie
tak mocno i odważnie
głos się łamie
cisza jest na dnie
noc lśni dniem
dzień pojutrze wie
jak wczoraj teraz
wszystko zawiera
żyję dzięki tobie
ciebie wybieram
przemijając
nie cały umieram

na 4 Niedzielę Wielkanocy rok B
ks. Andrzej Hładki, Koźla, 18.04.2024

4 NIEDZIELA WIELKANOCY, ROK B

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ J 10, 14
Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.
Ja jestem dobrym Pasterzem
i znam owce moje, a moje Mnie znają.
Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

EWANGELIA J 10, 11-18
Ja jestem dobrym pasterzem

+ Słowa Ewangelii według Świętego Jana
Jezus powiedział: «Ja jestem dobrym pasterzem. Dobry pasterz daje życie swoje za owce. Najemnik zaś i ten, kto nie jest pasterzem, którego owce nie są własnością, widząc nadchodzącego wilka, opuszcza owce i ucieka, a wilk je porywa i rozprasza; najemnik ucieka, dlatego że jest najemnikiem i nie zależy mu na owcach.
Ja jestem dobrym pasterzem i znam owce moje, a moje Mnie znają, podobnie jak Mnie zna Ojciec, a Ja znam Ojca. Życie moje oddaję za owce. Mam także inne owce, które nie są z tej zagrody. I te muszę przyprowadzić, i będą słuchać głosu mego, i nastanie jedna owczarnia, jeden pasterz.
Dlatego miłuje Mnie Ojciec, bo Ja życie moje oddaję, aby je znów odzyskać. Nikt Mi go nie zabiera, lecz Ja sam z siebie je oddaję. Mam moc je oddać i mam moc je znów odzyskać. Taki nakaz otrzymałem od mojego Ojca».

Oto słowo Pańskie.

DARY BOSKIEGO PEDAGOGA
„Boski Pedagog jest godny naszego [zaufania], bo został ozdobiony trzema, i to najpiękniejszymi darami: mądrością, życzliwością i autorytetem. Mądrością – bo jest mądrością Ojca: „Cała mądrość pochodzi od Pana i jest w Nim na wieki” (Syr 1, 1); autorytetem – bo jest Bogiem i Stwórcą: „Wszystko przez Niego się stało i bez Niego nic się nie stało” (J 1, 3); życzliwością – bo On sam siebie złożył za nas na ofiarę: „Dobry Pasterz duszę swoją daje za owce swoje” (J 10, 11). A łaska życzliwości to nic innego, jak wola chcenia dobrze dla bliźniego ze względu na niego samego.”

KLEMENS ALEKSANDRYJSKI (+ ok. 212). Pisarz grecki. Był wielkim nauczycielem w Aleksandrii. Jego dzieła Protreptyk, Pedagog i Stromateis [Kobierce] stanowią ważny etap rozwoju myśli chrześcijańskiej. Homilia Który człowiek bogaty może być zbawiony? porusza problem dobrego używania dóbr materialnych.

[ks. Marek Starowieyski. „Karmię was tym, czym sam żyję. Ojcowie Kościoła komentują niedzielne czytania biblijne rok B”. Wydawnictwo WAM 2014. s. 173n]

(grafika/foto) - autor: deeznutz1
grafikę wybrała: paulina kucaba
całość opracował ks. Andrzej Hładki

jak Cię nie kochać
Tajemnico
co przemieniasz
nicość
w bliskości ślady na kobiercu nieba
pocałunkami, których zakochani nie liczą

potrzebujemy
dowodów
osobistych
wpłaty
obecności
miłości
nieba
dowodem jest życie
gdy z życia przez śmierć do życia
dajesz się wprowadzić
do nieba
gdzie uciekasz przed niebyciem

jakże zrozumieć
kiedy kochać nie chcemy umieć?
prowadź mnie i moich
braci i siostry
tych którzy
są rodziną
najlepiej
wychodzą
na zdjęciu
w takim ujęciu
że można wyciąć
i wkleić
w cyfrowym ujęciu
analogowe tęsknoty

prowadź nas uparte osiołki i osły
nim nam wyrośnie
na dłoni
kaktus żałosny

prowadź nas wszystkowiedzących
do odrobiny wiedzy o sobie
pomocy potrzebujących

dobrze że jesteś z nami
obyśmy byli dobrze
sami ze sobą
przejęci
z Tobą
szczerą rozmową

na 3 Niedzielę Wielkanocy rok B
ks. Andrzej Hładki, Świdnica, 11.04.2024

3 NIEDZIELA WIELKANOCY, ROK B

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ Por. Łk 24, 32
Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.
Panie Jezu, daj nam zrozumieć Pisma,
niech pała nasze serce, gdy do nas mówisz.
Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

EWANGELIA Łk 24, 35-48
Musiały się wypełnić zapowiedzi Pisma

+ Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza
Uczniowie opowiadali, co ich spotkało w drodze i jak poznali Jezusa przy łamaniu chleba.
A gdy rozmawiali o tym, On sam stanął pośród nich i rzekł do nich: «Pokój wam!».
Zatrwożonym i wylękłym zdawało się, że widzą ducha. Lecz On rzekł do nich: «Czemu jesteście zmieszani i dlaczego wątpliwości budzą się w waszych sercach? Popatrzcie na moje ręce i nogi: to Ja jestem. Dotknijcie Mnie i przekonajcie się: duch nie ma ciała ani kości, jak widzicie, że Ja mam». Przy tych słowach pokazał im swoje ręce i nogi.
Lecz gdy oni z radości jeszcze nie wierzyli i pełni byli zdumienia, rzekł do nich: «Macie tu coś do jedzenia?». Oni podali Mu kawałek pieczonej ryby. Wziął i spożył przy nich.
Potem rzekł do nich: «To właśnie znaczyły słowa, które mówiłem do was, gdy byłem jeszcze z wami: Musi się wypełnić wszystko, co napisane jest o Mnie w Prawie Mojżesza, u Proroków i w Psalmach». Wtedy oświecił ich umysły, aby rozumieli Pisma.
I rzekł do nich: «Tak jest napisane: Mesjasz będzie cierpiał i trzeciego dnia zmartwychwstanie; w imię Jego głoszone będzie nawrócenie i odpuszczenie grzechów wszystkim narodom, począwszy od Jeruzalem. Wy jesteście świadkami tego».

Oto słowo Pańskie.

ODKRYWANIE SKARBU UKRYTEGO W PIŚMIE
„Jeśli ktoś uważnie czyta Pisma [Starego Testamentu], to znajdzie, że jest w nich mowa o Chrystusie i że znajdują się w nich wyobrażenia nowego powołania. To jest bowiem ów skarb ukryty w roli, czyli na tym świecie – rolą bowiem jest świat (Mt 13, 38–44) – a jest on ukryty w Pismach, bo przez figury zapowiadające przyszłość i przypowieści przedstawiono to, co nie mogło być zrozumiałe po ludzku biorąc, nim przyszło wypełnienie tego, co przepowiedzieli prorocy, to jest przyjście Chrystusa. I dlatego powiedziano do Daniela proroka: „Ukryj mowy i zapieczętuj księgi aż do czasu wypełnienia się, aż wielu nauczy się i wypełni poznanie. W nim bowiem, gdy wypełni się rozproszenie, poznają to wszystko” (Dn 12, 4–7). Ale i Jeremiasz mówi: „W czasach ostatecznych zrozumieją te rzeczy” (Jr 23, 30). Wszystkie bowiem proroctwa, nim zostały wypełnione, stanowiły dla ludzi zagadkę i były pełne dwuznaczności. Gdy jednak nadejdzie czas i gdy wypełni się to, co było wyprorokowane, wtedy ich wykładnia stanie się jasna i pełna. I dlatego jeszcze teraz, gdy Żydzi czytają Prawo, podobne jest ono do bajki, bo nie uznają tego, co tłumaczy wszystko, to jest przyjścia Syna Bożego jako człowieka. Gdy jednak czytają je chrześcijanie, wtedy ów skarb ukryty w roli wyjaśnia się i odsłania dzięki krzyżowi Chrystusa, który ubogaca zrozumienie ludzkie, okazuje mądrość Bożą i Jego plany względem człowieka, wskazuje na królestwo Chrystusa i dziedzictwo świętej Jerozolimy, zwiastuje naprzód jakoby dobrą nowinę oraz to, że człowiek miłujący Boga do tego stopnia może postępować naprzód, iż ujrzy Boga i usłyszy Jego mowy. A to uczyni go do tego stopnia uchwalebnionym, że inni nie będą mogli spojrzeć na jego oblicze (2 Kor 2, 7), jak powiedziane jest u Daniela: „Mądrzy świecić będą jak blask sklepienia i wśród wielu sprawiedliwych jak gwiazdy na wieki i teraz” (Dn 12, 3). Ponieważ Pan mówił do uczniów swoich po zmartwychwstaniu, wskazując z samego Pisma, że trzeba było, aby Chrystus cierpiał, zmartwychwstał i wszedł do swej chwały i by w Jego imię przepowiadano odpuszczenie grzechów na całym świecie (Łk 24, 26.46n), to – jak wykazaliśmy – ten, kto czyta Pismo, będzie uczniem doskonałym, podobnym do Ojca rodziny, który z swego skarbca wyciąga rzeczy stare i nowe (Mt 13, 52).”

IRENEUSZ, ŚW. (+ ok. 202). Pisarz grecki. Był biskupem Lyonu (Lugdunum) i Vienne, choć pochodził z Azji Mniejszej. Na tle polemiki z gnozą daje pierwsze syntetyczne ujęcie teologii chrześcijańskiej uderzające swoją nowoczesnością i świeżością.

[ks. Marek Starowieyski. „Karmię was tym, czym sam żyję. Ojcowie Kościoła komentują niedzielne czytania biblijne rok B”. Wydawnictwo WAM 2014. s. 160n]

(grafika/foto) - autor: Robindo
grafikę wybrała: paulina kucaba
całość opracował ks. Andrzej Hładki

„nic tam nie ma”
uspokajasz szept sumienia
chcesz szczęścia
idąc do swojego nieba
„nic po śmierci mnie nie czeka”
powtarzasz uparcie zaklęcie
tłumacząc że Boga znajdziesz wszędzie
nigdzie nie szukając

biegasz, podróżujesz zwiedzając
usprawiedliwiasz się samemu
oskarżasz skrzętnie innych
że chodzący do kościoła są grzesznikami
a ty kim jesteś?
chodzący niby święty
sobą zajęty

wszyscy jesteśmy grzechem pokiereszowani
dostrzegasz?
miłosierdzia Bożego potrzeba
czy widzisz tylko co chcesz wiedzieć
wierzący jedynie w siebie?
czas jest nieugięty
mimo że go pudrujesz
oliwkami radości
przekupujesz pieniądzem
czasem złością pomiętym
umykasz w podróżach
przez okrąg ziemi zamknięty
czas stanie się z czasem
lekarstwem na puste od wypalenia rany
zacznie cię pytać
czy potrafisz wyjść poza samolubstwa ramy?
zostawi ci chwilę ostatnią
by zatęsknić ze skruchą
za Jezusem, Matką i wspólnotą bratnią
pozwól w tym ostatnim momencie
przytulić się do serca
które kocha zawsze i wszędzie

ładnie śpiewasz w niebo głosem
czasem echem wniebogłosy
czy czystością pachnącym sercem?
poznam gdy skosztuję owocem
smakowitego serdecznością
lub zgniłego złośliwością

rozkoszny Owoc
na ziemi
kosztuje
nieba

mówisz licznymi językami
daj się zrozumieć
jednym
gdy dobrego słowa - potrzeba

na Niedzielę Palmową czyli Męki Pańskiej - rok B
ks. Andrzej Hładki, Wilkanowo 16.03.2024 / Koźla 20.03.2024

NIEDZIELA PALMOWA, CZYLI MĘKI PAŃSKIEJ, ROK B

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ Por. Flp 2, 8-9
Aklamacja: Chwała Tobie, Królu wieków.
Dla nas Chrystus stał się posłusznym aż do śmierci, i to śmierci krzyżowej.
Dlatego Bóg wywyższył Go nad wszystko i darował Mu imię, ponad wszelkie imię.
Aklamacja: Chwała Tobie, Królu wieków.


Czytanie lub śpiewanie opisu Męki Pańskiej odbywa się bez świeczników i okadzania księgi. Czytający nie pozdrawia ludu i nie robi znaków krzyża na księdze i na sobie.
Mękę Pańską mogą wykonać diakoni lub kapłani, ewentualnie na przemian z chórem. Jeżeli zachodzi potrzeba, celebrans wykonuje słowa Chrystusa. Mękę Pańską może także czytać jeden diakon na przemian z celebransem wykonującym słowa Chrystusa. Mogą ją wykonać także lektorzy świeccy, przy czym celebrans, o ile to możliwe, wykonuje słowa Chrystusa. Liczba lektorów zależy od możliwości kościoła. Tylko diakoni przed śpiewaniem Męki Pańskiej proszą celebransa o błogosławieństwo, jak zwykle przed Ewangelią.
Dla udogodnienia wykonujących Mękę Pańską w tekście umieszczono następujące znaki:

+ – słowa Chrystusa
E. – słowa Ewangelisty
I. – słowa innych osób pojedynczych
T. – słowa kilku osób lub tłumu

EWANGELIA W ROKU B, DŁUŻSZA Mk 14, 1 – 15, 47


+ Męka naszego Pana Jezusa Chrystusa

według Świętego Marka

Spisek przeciw Jezusowi
E. Dwa dni przed Paschą i Świętem Przaśników arcykapłani i uczeni w Piśmie szukali sposobu, jak by Jezusa podstępnie ująć i zabić. Lecz mówili: T. Tylko nie w święto, by nie było wzburzenia między ludem.
Namaszczenie w Betanii
E. A gdy Jezus był w Betanii, w domu Szymona Trędowatego, i siedział za stołem, przyszła kobieta z alabastrowym flakonikiem prawdziwego olejku nardowego, bardzo drogiego. Rozbiła flakonik i wylała Mu olejek na głowę. A niektórzy oburzyli się, mówiąc między sobą: T. Po co to marnowanie olejku? Wszak można było olejek ten sprzedać drożej niż za trzysta denarów i rozdać je ubogim. E. I przeciw niej szemrali. Lecz Jezus rzekł: + Zostawcie ją; czemu sprawiacie jej przykrość? Spełniła dobry uczynek względem Mnie. Bo ubogich zawsze macie u siebie i kiedy zechcecie, możecie im dobrze czynić; Mnie zaś nie zawsze macie. Ona uczyniła, co mogła; już naprzód namaściła moje ciało na pogrzeb. Zaprawdę, powiadam wam: Gdziekolwiek po całym świecie głosić będą tę Ewangelię, będą również na jej pamiątkę opowiadać o tym, co uczyniła.
Zdrada Judasza
E. Wtedy Judasz Iskariota, jeden z Dwunastu, poszedł do arcykapłanów, aby im Go wydać. Gdy to usłyszeli, ucieszyli się i przyrzekli dać mu pieniądze. Odtąd szukał dogodnej sposobności, jak by Go wydać.
Przygotowanie Paschy
W pierwszy dzień Przaśników, kiedy ofiarowywano Paschę, zapytali Jezusa Jego uczniowie: T. Gdzie chcesz, żebyśmy przygotowali Ci spożywanie Paschy? E. I posłał dwóch spośród swoich uczniów z tym poleceniem: + Idźcie do miasta, a spotka was człowiek niosący dzban wody. Idźcie za nim i tam, gdzie wejdzie, powiedzcie gospodarzowi: Nauczyciel pyta: gdzie jest dla Mnie izba, w której mógłbym spożyć Paschę z moimi uczniami? On wskaże wam na górze salę dużą, usłaną i gotową. Tam przygotujecie dla nas. E. Uczniowie wybrali się i przyszli do miasta, a tam znaleźli wszystko, tak jak im powiedział, i przygotowali Paschę.
Zapowiedź zdrady
Z nastaniem wieczoru przyszedł tam razem z Dwunastoma. A gdy zajęli miejsca i jedli, Jezus rzekł: + Zaprawdę, powiadam wam: jeden z was Mnie wyda, ten, który je ze Mną. E. Zaczęli się smucić i pytać jeden po drugim: I. Czyżbym ja? E. On im rzekł: + Jeden z Dwunastu, ten, który ze Mną rękę zanurza w misie. Wprawdzie Syn Człowieczy odchodzi, jak o Nim jest napisane, lecz biada temu człowiekowi, przez którego Syn Człowieczy będzie wydany. Byłoby lepiej dla tego człowieka, gdyby się nie narodził.
Ustanowienie Eucharystii
E. A gdy jedli, wziął chleb, odmówił błogosławieństwo, połamał i dał im, mówiąc: + Bierzcie, to jest Ciało moje. E. Potem wziął kielich i odmówiwszy dziękczynienie, dał im, i pili z niego wszyscy. I rzekł do nich: + To jest moja Krew Przymierza, która za wielu będzie wylana. Zaprawdę, powiadam wam: Odtąd nie będę już pił napoju z owocu winnego krzewu aż do owego dnia, kiedy pić będę go nowy w królestwie Bożym.
Przepowiednia zaparcia się Piotra
E. Po odśpiewaniu hymnu wyszli w stronę Góry Oliwnej. A Jezus im rzekł: + Wszyscy zwątpicie we Mnie. Jest bowiem napisane: Uderzę Pasterza, a rozproszą się owce. Lecz gdy powstanę, udam się przed wami do Galilei. E. Na to rzekł Mu Piotr: I. Choćby wszyscy zwątpili, to na pewno nie ja. E. Odpowiedział mu Jezus: + Zaprawdę, powiadam ci: dzisiaj, tej nocy, zanim kogut dwa razy zapieje, ty trzy razy się Mnie wyprzesz. E. Lecz on tym bardziej zapewniał: I. Choćby mi przyszło umrzeć z Tobą, nie wyprę się Ciebie. E. Wszyscy zresztą tak samo mówili.
Modlitwa i trwoga konania
A kiedy przyszli do posiadłości zwanej Getsemani, rzekł Jezus do swoich uczniów: + Usiądźcie tutaj, Ja tymczasem się pomodlę. E. Wziął z sobą Piotra, Jakuba i Jana i począł drżeć oraz odczuwać trwogę. I rzekł do nich: + Smutna jest moja dusza aż do śmierci; zostańcie tu i czuwajcie. E. I odszedłszy nieco do przodu, padł na ziemię i modlił się, żeby – jeśli to możliwe – ominęła Go ta godzina. I mówił: + Abba, Ojcze, dla Ciebie wszystko jest możliwe, zabierz ten kielich ode Mnie. Lecz nie to, co Ja chcę, ale to, co Ty niech się stanie. E. Potem wrócił i zastał ich śpiących. Rzekł do Piotra: + Szymonie, śpisz? Jednej godziny nie mogłeś czuwać? Czuwajcie i módlcie się, abyście nie ulegli pokusie; duch wprawdzie ochoczy, ale ciało słabe. E. Odszedł znowu i modlił się, wypowiadając te same słowa. Gdy wrócił, zastał ich śpiących, gdyż oczy ich były zmorzone snem, i nie wiedzieli, co Mu odpowiedzieć. Gdy przyszedł po raz trzeci, rzekł do nich: + Śpicie dalej i odpoczywacie? Dosyć! Nadeszła godzina, oto Syn Człowieczy będzie wydany w ręce grzeszników. Wstańcie, chodźmy, oto blisko jest mój zdrajca.
Pojmanie Jezusa
E. I zaraz, gdy On jeszcze mówił, zjawił się Judasz, jeden z Dwunastu, a z nim zgraja z mieczami i kijami wysłana przez arcykapłanów, uczonych w Piśmie i starszych. A zdrajca dał im taki znak: I. Ten, którego pocałuję, to właśnie On; chwyćcie Go i wyprowadźcie ostrożnie. E. Skoro tylko przyszedł, przystąpił do Jezusa i rzekł: I. Rabbi!, E. i pocałował Go. Tamci zaś rzucili się na Niego i pochwycili Go. A jeden z tych, którzy tam stali, dobył miecza, uderzył sługę najwyższego kapłana i odciął mu ucho. A Jezus zwrócił się i rzekł do nich: + Wyszliście z mieczami i kijami, jak na zbójcę, żeby Mnie pojmać. Codziennie nauczałem u was w świątyni, a nie pochwyciliście Mnie. Muszą się jednak wypełnić Pisma. E. Wtedy opuścili Go wszyscy i uciekli. A pewien młodzieniec szedł za Nim, odziany prześcieradłem na gołym ciele. Chcieli go chwycić, lecz on zostawił prześcieradło i uciekł od nich nago.
Jezus przed Sanhedrynem
A Jezusa zaprowadzili do najwyższego kapłana, u którego zebrali się wszyscy arcykapłani, starsi i uczeni w Piśmie. Piotr zaś szedł za Nim w oddali aż na dziedziniec pałacu najwyższego kapłana. Tam siedział między służbą i grzał się przy ogniu. Tymczasem arcykapłani i cały Sanhedryn szukali świadectwa przeciw Jezusowi, aby Go zgładzić, lecz nie znaleźli. Wielu wprawdzie zeznawało fałszywie przeciwko Niemu, ale świadectwa te nie były zgodne. A niektórzy wystąpili i zeznali fałszywie przeciw Niemu: T. My słyszeliśmy, jak On mówił: Ja zburzę ten przybytek uczyniony ludzką ręką i w ciągu trzech dni zbuduję inny, nie ręką ludzką uczyniony. E. Lecz i tu ich świadectwo nie było zgodne. Wtedy najwyższy kapłan wystąpił na środek i zapytał Jezusa: I. Nic nie odpowiadasz na to, co oni zeznają przeciw Tobie? E. Lecz On milczał i nic nie odpowiedział. Najwyższy kapłan zapytał Go ponownie: I. Czy Ty jesteś Mesjasz, Syn Błogosławionego? E. Jezus odpowiedział: + Ja jestem. A ujrzycie Syna Człowieczego, siedzącego po prawicy Wszechmocnego i nadchodzącego z obłokami niebieskimi. E. Wówczas najwyższy kapłan rozdarł swoje szaty i rzekł: I. Na cóż nam jeszcze trzeba świadków? Słyszeliście bluźnierstwo. Jak wam się zdaje? E. Oni zaś wszyscy wydali wyrok, że winien jest śmierci. I niektórzy zaczęli pluć na Niego; zakrywali Mu twarz, policzkowali Go i mówili: T. Prorokuj! E. Także słudzy bili Go pięściami po twarzy.
Zaparcie się Piotra
Kiedy Piotr był na dole na dziedzińcu, przyszła jedna ze służących najwyższego kapłana. Zobaczywszy Piotra grzejącego się przy ogniu, przypatrzyła mu się i rzekła: I. I ty byłeś z tym Nazarejczykiem Jezusem. E. Lecz on zaprzeczył, mówiąc: I. Nie wiem i nie rozumiem, co mówisz. E. I wyszedł na zewnątrz do przedsionka, a kogut zapiał. Służąca, ujrzawszy go, znowu zaczęła mówić do tych, którzy tam stali: I. To jest jeden z nich. E. A on ponownie zaprzeczył. Po chwili ci, którzy tam stali, mówili znowu do Piotra: I. Na pewno jesteś jednym z nich, jesteś także Galilejczykiem. E. Lecz on począł się zaklinać i przysięgać: I. Nie znam tego człowieka, o którym mówicie. E. I zaraz powtórnie zapiał kogut. Wspomniał Piotr na słowa, które mu powiedział Jezus: Pierwej, nim kogut dwa razy zapieje, trzy razy Mnie się wyprzesz. I wybuchnął płaczem.
Jezus przed Piłatem
Zaraz wczesnym rankiem arcykapłani wraz ze starszymi i uczonymi w Piśmie i cały Sanhedryn powzięli uchwałę. Kazali Jezusa związanego odprowadzić i wydali Go Piłatowi. Piłat zapytał Go: I. Czy Ty jesteś Królem żydowskim? E. Odpowiedział mu: + Tak, Ja nim jestem. E. Arcykapłani zaś oskarżali Go o wiele rzeczy. Piłat ponownie Go zapytał: I. Nic nie odpowiadasz? Zważ, o jakie rzeczy Cię oskarżają. E. Lecz Jezus nic już nie odpowiedział, tak że Piłat się dziwił.
Jezus odrzucony przez swój naród
Na każde zaś święto miał zwyczaj uwalniać im jednego więźnia, którego żądali. A był tam jeden, zwany Barabaszem, uwięziony z buntownikami, którzy popełnili zabójstwo w czasie rozruchów. Tłum przyszedł i zaczął domagać się tego, co zawsze dla nich czynił. Piłat im odpowiedział: I. Jeśli chcecie, uwolnię wam Króla żydowskiego? E. Wiedział bowiem, że arcykapłani wydali Go przez zawiść. Lecz arcykapłani podburzyli tłum, żeby uwolnił im raczej Barabasza. Piłat ponownie ich zapytał: I. Cóż więc mam uczynić z Tym, którego nazywacie Królem żydowskim? E. Odpowiedzieli mu krzykiem: I. Ukrzyżuj Go! E. Piłat odparł: I. A cóż złego uczynił? E. Lecz oni jeszcze głośniej krzyczeli: T. Ukrzyżuj Go! E. Wtedy Piłat, chcąc zadowolić tłum, uwolnił im Barabasza, Jezusa zaś kazał ubiczować i wydał na ukrzyżowanie.
Król wyszydzony
Żołnierze zaprowadzili Go do wnętrza pałacu, czyli pretorium, i zwołali całą kohortę. Ubrali Go w purpurę i uplótłszy wieniec z ciernia, włożyli Mu na głowę. I zaczęli Go pozdrawiać: T. Witaj, Królu żydowski! E. Przy tym bili Go trzciną po głowie, pluli na Niego i przyklękając, oddawali Mu hołd. A gdy Go wyszydzili, zdjęli z Niego purpurę i włożyli na Niego własne Jego szaty.
Droga krzyżowa
Następnie wyprowadzili Go, aby Go ukrzyżować. I niejakiego Szymona z Cyreny, ojca Aleksandra i Rufusa, który idąc z pola, tamtędy przechodził, przymusili, żeby niósł Jego krzyż. Przyprowadzili Go na miejsce Golgota, to znaczy Miejsce Czaszki.
Ukrzyżowanie
Tam dawali Mu wino zaprawione mirrą, lecz On nie przyjął. Ukrzyżowali Go i rozdzielili między siebie Jego szaty, rzucając o nie losy, co który miał zabrać. A była godzina trzecia, gdy Go ukrzyżowali. Był też napis z podaniem Jego winy, tak ułożony: Król żydowski. Razem z Nim ukrzyżowali dwóch złoczyńców, jednego po prawej, drugiego po lewej Jego stronie. Tak wypełniło się słowo Pisma: W poczet złoczyńców został zaliczony.
Wyszydzenie na krzyżu
Ci zaś, którzy przechodzili obok, przeklinali Go, potrząsali głowami, mówiąc: T. Ejże, Ty, który burzysz przybytek i w trzy dni go odbudowujesz, zejdź z krzyża i wybaw samego siebie! E. Podobnie arcykapłani, drwiąc między sobą wraz z uczonymi w Piśmie, mówili: T. Innych wybawiał, siebie nie może wybawić. Mesjasz, król Izraela, niechże teraz zejdzie z krzyża, żebyśmy zobaczyli i uwierzyli. E. Lżyli Go także ci, którzy z Nim byli ukrzyżowani.
Zgon Jezusa
A gdy nadeszła godzina szósta, mrok ogarnął całą ziemię aż do godziny dziewiątej. O godzinie dziewiątej Jezus zawołał donośnym głosem: + Eloí, Eloí, lamá sabachtháni?, E. to znaczy: Boże mój, Boże mój, czemuś Mnie opuścił? Niektórzy ze stojących obok, słysząc to, mówili: T. Patrz, woła Eliasza. E. Ktoś pobiegł i nasyciwszy gąbkę octem, umieścił na trzcinie i dawał Mu pić, mówiąc: I. Poczekajcie, zobaczymy, czy przyjdzie Eliasz, żeby Go zdjąć z krzyża. E. Lecz Jezus zawołał donośnym głosem i wyzionął ducha.

Wszyscy klękają i przez chwilę zachowują milczenie.

Po zgonie Jezusa
A zasłona przybytku rozdarła się na dwoje, z góry na dół. Setnik zaś, który stał naprzeciw Niego, widząc, że w ten sposób wyzionął ducha, rzekł: I. Istotnie, ten człowiek był Synem Bożym. E. Były tam również niewiasty, które przypatrywały się z daleka, między nimi Maria Magdalena, Maria, matka Jakuba Mniejszego i Józefa, oraz Salome. One to, kiedy przebywał w Galilei, towarzyszyły Mu i usługiwały. I było wiele innych, które razem z Nim przyszły do Jerozolimy.
Złożenie Jezusa do grobu
Już pod wieczór, ponieważ było Przygotowanie, czyli dzień przed szabatem, przyszedł Józef z Arymatei, szanowany członek Rady, który również wyczekiwał królestwa Bożego. Śmiało udał się do Piłata i poprosił o ciało Jezusa. Piłat zdziwił się, że już skonał. Kazał przywołać setnika i zapytał go, jak dawno umarł. Upewniony przez setnika, wydał ciało Józefowi. Ten zakupił płótna, zdjął Jezusa z krzyża, owinął w płótno i złożył w grobie, który wykuty był w skale. Przed wejście do grobu zatoczył kamień. A Maria Magdalena i Maria, matka Józefa, przyglądały się, gdzie Go złożono.

Oto słowo Pańskie.


UCZESTNICY PASCHY
„Obecnie więc i my stańmy się uczestnikami Zakonu, ale w sposób ewangeliczny, nie według figur Pisma; w duchu doskonałości, choć w sposób nieudolny; dla wieczności, nie na okres doczesny. Ustalmy sobie stolicę nie w ziemskiej Jerozolimie, lecz w niebieskiej ojczyźnie, nie w tej, którą teraz zajmują wojska, lecz którą wysławiają aniołowie. Złóżmy Bogu ofiarę pochwalną na ołtarzu niebieskim w otoczeniu chórów niebieskich. Rozsuńmy pierwszą zasłonę, zbliżmy się do drugiej, zajrzyjmy do miejsca Świętego Świętych. Powiem coś większego: siebie samego złóżmy na ofiarę Bogu, a raczej składajmy ofiarę codziennie i na każdym kroku. Wszystko przyjmujmy na cześć: Słowa, cierpieniami naśladujmy Jego cierpienia, krwią uczcijmy krew, wstąpmy ochoczo na krzyż: słodkie są gwoździe, chociaż bardzo ostre. Albowiem lepiej jest cierpieć z Chrystusem i za Chrystusa, niż z innymi używać rozkoszy.
Gdybyś był Szymonem Cyrenejczykiem, podniósłbyś krzyż i towarzyszyłbyś Mu. Gdybyś jak łotr był razem ukrzyżowany, uznaj Boga jako człowiek doświadczony. Jeżeli On z powodu ciebie i twojego grzechu został zaliczony do przestępców, to ty stań się dla Niego czystym wobec Prawa. Uczcij Tego, który dla ciebie zawisł na krzyżu, a sam powieszony, zyskał coś z własnej nieprawości. Kup zbawienie za śmierć, wejdź z Jezusem do raju, abyś poznał, coś utracił. Przypatrz się tamtejszej piękności, a łotrowi urągającemu pozwól umrzeć poza rajem wraz z jego urąganiem.
Gdybyś był Józefem z Arymatei, zażądaj wydania ciała przez krzyżującego; niech twoje będzie narzędzie oczyszczenia świata. Gdybyś był Nikodemem, nocnym czcicielem Boga, namaść Go w grobie olejkami. Gdybyś była jedną czy drugą Marią, Salome czy Joanną, przyjdź płakać do grobu z samego rana. Zobacz pierwsza odwalony kamień grobowy, może i aniołów, i samego Jezusa. Powiedz co i posłuchaj głosu. Jeżeli usłyszysz: „Nie dotykaj mnie”, stój z daleka, uczcij Słowo, lecz nie smuć się. Wie On, komu się najpierw ukazać. Święć zmartwychwstanie. Pomóż Ewie, która pierwsza upadła, ale też i pierwsza pozdrowiła Chrystusa, i daj znać uczniom.
Stań się Piotrem czy Janem, pospiesz do grobu, wyprzedzaj lub biegnij razem, odbywając piękny wyścig. A jeśli w biegu zostaniesz wyprzedzony, zapałem zwyciężaj; nie pochylaj się, aby zaglądać do grobu, lecz wejdź do środka. A gdybyś jak Tomasz nie był obecny w gronie apostołów, którym się Chrystus ukazuje, to skoro Go zobaczysz, nie bądź niewierny; a gdyby ci zabrakło wiary, uwierz tym, którzy o tym opowiadają; jeżeli zaś i im nie wierzysz, to uwierz śladom gwoździ.”.

GRZEGORZ Z NAZJANZU, ŚW. (330–390). Pisarz grecki. Doktor Kościoła. Zwany w Kościele greckim „Grzegorzem Teologiem”. Pochodził z Kapadocji (Azja Mniejsza), przyjaciel św. Bazylego, z którym odbył studia w Atenach, następnie przebywał na pustyni, potem krótko był biskupem Konstantynopola, który to urząd porzucił i dokonał życia na pustelni. Genialny teolog (sławne Mowy Teologiczne o Trójcy św.), pierwszy wielki poeta chrześcijański piszący po grecku (liryki, poematy dydaktyczne, poetycka autobiografia).

[ks. Marek Starowieyski. „Karmię was tym, czym sam żyję. Ojcowie Kościoła komentują niedzielne czytania biblijne rok B”. Wydawnictwo WAM 2014. s. 134n]

(grafika/foto) - autor: Drajt
grafikę wybrała: paulina kucaba
całość opracował ks. Andrzej Hładki

historię piszą
piszący
nawet nie zwycięzcy
a głos i pióro
mający
zapał do utrwalania
lub złośliwość do przekręcania

ks. Andrzej Hładki, Koźla 14.03.2024

***

słyszysz jak pachnie życie?
czujesz jak świeci słońce?
widzisz jak odczuwa serce?
w poukładanej gramatyce składni
poróżniły się zdania
a my w nich
uważni
na dobrą zmianę
by zmieniać idąc w przemianę
czy zmieniając czynić zamęt?

rozlega się głos z nieba
czas słowa
w pytaniach nadbiega
to mówi Przedwieczny
nie przypadkowy kolega
tym, którzy dorwali się do głosu
zabraknie odwagi
cywilnej
patosu
by głosić swoje
pomiętolone w sosie manifesty
odgrzewane kotlety z czerwonych oposów

kto ma uszy
i ich nie zatyka
usłyszy
co nas spotyka
w ciele i duszy

miło jest gdy jest miło
mogąc zachwycać się dotykiem
ust rozchylonych pragnienia promykiem
pytanie – czy to nie za mało?

piękne chwile
są chwilami
pytani o życie
odpowiemy tym co zostało
podarowane
idzie przed nami

zachwyć się życiem
tylko nie zachłyśnij się pychą

na 5 Niedzielę Wielkiego Postu rok B
ks. Andrzej Hładki, Koźla 14.03.2024

5 NIEDZIELA WIELKIEGO POSTU, ROK B

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ J 12, 26
Aklamacja: Chwała Tobie, Słowo Boże.
Kto by chciał Mi służyć, niech idzie za Mną;
a gdzie Ja jestem, tam będzie i mój sługa.
Aklamacja: Chwała Tobie, Słowo Boże.

EWANGELIA J 12, 20-33
Ziarno, które wpadłszy w ziemię obumrze, przynosi plon obfity

+ Słowa Ewangelii według Świętego Jana

Wśród tych, którzy przybyli, aby oddać pokłon Bogu w czasie święta, byli też niektórzy Grecy. Oni więc przystąpili do Filipa, pochodzącego z Betsaidy Galilejskiej, i prosili go, mówiąc: «Panie, chcemy ujrzeć Jezusa». Filip poszedł i powiedział Andrzejowi. Z kolei Andrzej i Filip poszli i powiedzieli Jezusowi.
A Jezus dał im taką odpowiedź: «Nadeszła godzina, aby został otoczony chwałą Syn Człowieczy. Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Jeśli ziarno pszenicy, wpadłszy w ziemię, nie obumrze, zostanie tylko samo jedno, ale jeśli obumrze, przynosi plon obfity. Ten, kto kocha swoje życie, traci je, a kto nienawidzi swego życia na tym świecie, zachowa je na życie wieczne. Ktoś zaś chciałby Mi służyć, niech idzie za Mną, a gdzie Ja jestem, tam będzie i mój sługa. A jeśli ktoś Mi służy, uczci go mój Ojciec.
Teraz dusza moja doznała lęku i cóż mam powiedzieć? Ojcze, wybaw Mnie od tej godziny. Ależ właśnie dlatego przyszedłem na tę godzinę. Ojcze, wsław imię Twoje!».
Wtem rozległ się głos z nieba: «Już wsławiłem i jeszcze wsławię». Stojący tłum to usłyszał i mówił: «Zagrzmiało!». Inni mówili: «Anioł przemówił do Niego». Na to rzekł Jezus: «Głos ten rozległ się nie ze względu na Mnie, ale ze względu na was. Teraz odbywa się sąd nad tym światem. Teraz władca tego świata zostanie wyrzucony precz. A Ja, gdy zostanę nad ziemię wywyższony, przyciągnę wszystkich do siebie».
To mówił, oznaczając, jaką śmiercią miał umrzeć.

Oto słowo Pańskie.

NAJŚWIĘTSZA OFIARA
„Czy można w ogóle znaleźć świętszą ofiarę nad tę, jaką złożył na ołtarzu krzyża prawdziwy Najwyższy Kapłan, wydając własne ciało? Wprawdzie i śmierć wielu świętych była cenna w obliczu Boga (Ps 115, 6), żaden z nich jednak, choćby najniewinniej zabity, nie mógł być przebłaganiem za całą ludzkość. Sprawiedliwi sobie zdobywali korony, ale innym nie mogli ich udzielić. Z męstwa wiernych powstawały wzory cierpliwości, ale nie źródła, z których by można było nabywać usprawiedliwienie. Każdy z nich umierał jakby na swój własny rachunek i na swoją korzyść, ale nikt nie mógł śmiercią swoją spłacić cudzych długów. W jednym, jedynym wśród ludzi, Panu naszym Jezusie Chrystusie, wszyscy mają krzyż dźwigać, i umierać, i schodzić do grobu, i wszyscy też zmartwychwstać. O takich sam Pan powiedział: „A ja, gdy będę podwyższony nad ziemię, pociągnę wszystko do siebie” (J 12, 32).”

LEON WIELKI, ŚW. (+ 460). Pisarz łaciński. Doktor Kościoła. Wielki papież epoki najazdów barbarzyńskich: ocalił Rzym przed Atyllą, nie zdołał jednak go uchronić przed Alarykiem. Autor pięknych homilii liturgicznych i licznych listów, z których poznajemy życie i problemy tych czasów. Reformator życia Kościoła.

[ks. Marek Starowieyski. „Karmię was tym, czym sam żyję. Ojcowie Kościoła komentują niedzielne czytania biblijne rok B”. Wydawnictwo WAM 2014. s. 124]

(grafika/foto) - autor: stux
grafikę wybrała: paulina kucaba
całość opracował ks. Andrzej Hładki

spożywając chleb powszedni
i przyjmując Chleb Eucharystyczny
szykujemy się do śmierci
by być gotowymi na zmartwychwstanie

dobrze - westchnął wiatr mijającego pokolenia
dobrze - dał się słyszeć szept nadchodzącej burzy
uczuć, których trzeba się uczyć
myśli kto prawy, a kto zmyśli
pragnienia co na lepsze zmienia
utrapienia dopadającego w drodze istnienia
dobrze Bóg uczynił wszystko
źle diabeł widzi wszystko
dobrze doszukiwać się odrobiny
co wciska się między źdźbła
tęsknot szczeliny
oświeceni nie jaśniepaństwo
jaśniej
brzaskiem nadziei
o której opowiadała babcia
mama, tata, ksiądz
Bóg wie jeszcze kto
byś w rozpaczy potłuczeń
nie poszedł na dno

co to znaczy, że wierzy?
mimo, że upada, słabnie
płacze i szlocha
pozwala się prowadzić i pragnie
tak pięknie, tak delikatnie
do nieba zabrany nagle
podnosisz mnie i przytulasz

nie komplikuj – bez upiększania
nie przeginaj – bez egzaltowania
bądź – kiedy trzeba
słuchaj – o stopach na piasku
o gwiazdach w tobie
- na skraju nieba

na 4 Niedzielę Wielkiego Postu rok B
ksiądz Andrzej Hładki, Wilkanowo - Koźla, 5-8 marca 2024

4 NIEDZIELA WIELKIEGO POSTU, ROK B

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ por. J 3, 16
Aklamacja: Chwała Tobie, Królu wieków.
Tak Bóg umiłował świat, że dał swojego Syna Jednorodzonego;
każdy, kto w Niego wierzy, ma życie wieczne.
Aklamacja: Chwała Tobie, Królu wieków.

EWANGELIA J 3, 14-21
Bóg posłał swego Syna, aby świat został zbawiony

+ Słowa Ewangelii według Świętego Jana

Jezus powiedział do Nikodema: «Jak Mojżesz wywyższył węża na pustyni, tak trzeba, by wywyższono Syna Człowieczego, aby każdy, kto w Niego wierzy, miał życie wieczne. Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne. Albowiem Bóg nie posłał swego Syna na świat po to, aby świat potępił, ale po to, by świat został przez Niego zbawiony. Kto wierzy w Niego, nie podlega potępieniu; a kto nie wierzy, już został potępiony, bo nie uwierzył w imię Jednorodzonego Syna Bożego.
A sąd polega na tym, że światło przyszło na świat, lecz ludzie bardziej umiłowali ciemność aniżeli światło: bo złe były ich uczynki. Każdy bowiem, kto źle czyni, nienawidzi światła i nie zbliża się do światła, aby jego uczynki nie zostały ujawnione. Kto spełnia wymagania prawdy, zbliża się do światła, aby się okazało, że jego uczynki zostały dokonane w Bogu».

Oto słowo Pańskie.

WDZIĘCZNOŚĆ BOGU
„Słusznie więc Mu śpiewamy, ponieważ to, że jesteśmy i żyjemy, nie jest zasługą naszej mocy czy potęgi, ale Jego zmiłowania i dobroci. Jemu więc, takiemu i tak wielkiemu Bogu, który zawsze był i jest, powinniśmy śpiewać to, co jest godne, co przynależy chwale Jego majestatu: że jest wieczny, wszechmogący, nieogarniony, że jest Stwórcą wieków i Zbawcą świata, że tak umiłował ludzi, iż Syna swego wydał na zbawienie świata, jak sam o sobie mówi w Ewangelii: „Tak bowiem Bóg umiłował ten świat, że dał Syna swojego Jednorodzonego, aby wszyscy, którzy w Niego wierzą, nie zginęli, lecz by mieli życie wieczne” (J 3, 16)”.

CHROMACJUSZ Z AKWILEI, ŚW. (+ 408). Pisarz łaciński. Przyjaciel Rufina z Akwilei i św. Hieronima. Autor homilii i homiletycznego komentarza do Ewangelii św. Mateusza.

[ks. Marek Starowieyski. „Karmię was tym, czym sam żyję. Ojcowie Kościoła komentują niedzielne czytania biblijne rok B”. Wydawnictwo WAM 2014. s. 117]

(grafika/foto) - autor: cocoparisienne
grafikę wybrała: paulina kucaba
całość opracował ks. Andrzej Hładki

lubię cię
słuchać
tobą pachnieć
wadzić się
uważnie
by dotykając myślą
o firmament pragnień
goryczą nie zawadzić

lubię cię
lubisz mnie
ja to wiem
bo dajemy się
lubić
tym
co wyznaczy rytm
bym
mógł się nie nudzić
z nóg zwala
humorem radosnym
wytrwale wspiera
gdy pretensji tłum
z przekąsem doskwiera
by nie dopadł drań żałosny

lubimy się
przez polubienie
przez zagubienie
przez znalezienie
przez zwątpienia
przez uniesienia
możemy tak długo
do spełnienia
ważne by w końcu
było coś mądrego
do powiedzenia
nie tylko przez dopowiedzenia
ale twórcze filozofii zbliżenia
lubić się nie ilością
lecz jakością polubienia
- do widzenia-
szepnął kochający
do kochanej
- DO ZBAWIENIA!

na 3 Niedzielę Wielkiego Postu – Rok B
ks. Andrzej Hładki, Koźla. 2024.02.16


***
nie zagrażam tobie
nie zagrażasz mnie
nie zagrażamy sobie
odmieniając przez przypadki
wypadków
wpadek
upadków
znam swoją wartość
i twoją poznaję
czy znasz swoją
i uszanujesz moją?

ks. Andrzej Hładki, Koźla. 2024.03.01

3 NIEDZIELA WIELKIEGO POSTU, ROK B

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ Por. J 3, 16
Aklamacja: Chwała Tobie, Słowo Boże.
Tak Bóg umiłował świat, że dał swojego Syna Jednorodzonego;
każdy, kto w Niego wierzy, ma życie wieczne.
Aklamacja: Chwała Tobie, Słowo Boże.

EWANGELIA J 2, 13-25
Zapowiedź męki i zmartwychwstania

+ Słowa Ewangelii według Świętego Jana

Zbliżała się pora Paschy żydowskiej i Jezus przybył do Jerozolimy. W świątyni zastał siedzących za stołami bankierów oraz tych, którzy sprzedawali woły, baranki i gołębie. Wówczas, sporządziwszy sobie bicz ze sznurków, powypędzał wszystkich ze świątyni, także baranki i woły, porozrzucał monety bankierów, a stoły powywracał. Do tych zaś, którzy sprzedawali gołębie, rzekł: «Zabierzcie to stąd i z domu mego Ojca nie róbcie targowiska!». Uczniowie Jego przypomnieli sobie, że napisano: «Gorliwość o dom Twój pochłonie Mnie».
W odpowiedzi zaś na to Żydzi rzekli do Niego: «Jakim znakiem wykażesz się wobec nas, skoro takie rzeczy czynisz?». Jezus dał im taką odpowiedź: «Zburzcie tę świątynię, a Ja w trzy dni wzniosę ją na nowo».
Powiedzieli do Niego Żydzi: «Czterdzieści sześć lat budowano tę świątynię, a Ty ją wzniesiesz w przeciągu trzech dni?».
On zaś mówił o świątyni swego ciała. Gdy zmartwychwstał, przypomnieli sobie uczniowie Jego, że to powiedział, i uwierzyli Pismu i słowu, które wyrzekł Jezus.
Kiedy zaś przebywał w Jerozolimie w czasie Paschy, w dniu świątecznym, wielu uwierzyło w Jego imię, widząc znaki, które czynił. Jezus natomiast nie zawierzał im samego siebie, bo wszystkich znał i nie potrzebował niczyjego świadectwa o człowieku. Sam bowiem wiedział, co jest w człowieku.

Oto słowo Pańskie.


WYRZUCENIE KUPCÓW ZE ŚWIĄTYNI
(...) „Kim są ci, co sprzedają woły? Szukajmy w figurze tajemnicy wydarzenia. To są ci, którzy swego szukają w Kościele, a nie tego, co jest Jezusa Chrystusa. Za towar przeznaczony do sprzedaży uważają wszystko ci ludzie, którzy nie chcą być odkupieni: nie chcą być nabyci, a tylko sprzedawać. A jednak byłoby dla nich dobrze, aby zostali odkupieni krwią Chrystusa, aby mogli dojść do pokoju z Chrystusem. Na cóż bowiem przyda się zakupić na tym świecie cokolwiek tymczasowego i przejściowego: czy to majątek, czy to przyjemność brzucha i gardła, czy to wreszcie zaszczyty w ludzkiej chwale? Czy to wszystko nie jest dymem i wiatrem, czyż to wszystko nie przemija, nie ucieka? A biada tym, którzy przylgnęli do tego, co przemijające, bo wraz z nim przeminą.”

AUGUSTYN, ŚW. (354–430). Pisarz łaciński. Doktor Kościoła. Największy teolog starożytności chrześcijańskich. Pochodził z Afryki, otrzymał wykształcenie retoryczne. Po burzliwej młodości nawrócił się w Mediolanie pod wpływem św. Ambrożego. Powrócił do Afryki, gdzie został biskupem w Hipponie i stał się przywódcą episkopatu afrykańskiego. Napisał bardzo wiele dzieł. Odegrał ważną rolę w formowaniu teologii Trójcy św., łaski, sakramentów, teologii historii, egzegezy. Jego mowy uderzają pięknem i prostotą. Wywarł i wywiera dotąd wielki wpływ na myśl europejską.

[ks. Marek Starowieyski. „Karmię was tym, czym sam żyję. Ojcowie Kościoła komentują niedzielne czytania biblijne rok B”. Wydawnictwo WAM 2014. s. 106n]

(grafika/foto) - autor: NoName_13
grafikę wybrała: paulina kucaba
całość opracował ks. Andrzej Hładki

raz, dwa, trzy…
odliczamy myśli głośno milcząc
chowając się w cieniu południa
za usypane piaskami czasu wydmy
zawieramy się w ramach co więcej mówią
niż obrazy pełne
odrazy
do ciemnej pokrętnej nocy

robisz wszystko
by nie zrobić nic
koniec jest blisko
nie będziesz tu wiecznie tkwić
przeżyłeś wygnania
osądzony bez pytania
banita gnany batem przemocy
sufit nieba
blaskiem jasnym
nadziei przenika

przyjdą aniołowie Pana
tak jak litera słowa zapisana
policzą głosy
bezgłośnych głosicieli
wzywających Bożej pomocy
„nie ten się śmieje, kto się śmieje” OSTATNIO
Pierwszy i Ostatni -
jest Ten Który Jest
i zagrzmi
poskłada w alfabecie stworzenia
wszystkie litery
- dokładnie
ładnie to pomyślał w myślach
odwiecznych rozmyślań

na dnie sensu
jest ostatni oddech
poszukiwań

na 2 Niedzielę Wielkiego Postu – Rok B
ks. Andrzej Hładki, Koźla. 2024.02.16

2 NIEDZIELA WIELKIEGO POSTU, ROK B

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ Por. Mt 17, 5
Aklamacja: Chwała Tobie, Królu wieków
Z obłoku świetlanego odezwał się głos Ojca:
«To jest mój Syn umiłowany, Jego słuchajcie».
Aklamacja: Chwała Tobie, Królu wieków

EWANGELIA Mk 9, 2-10
Pielgrzymując na ziemi uczestniczymy w życiu wiecznym

+ Słowa Ewangelii według Świętego Marka

Jezus wziął z sobą Piotra, Jakuba i Jana i zaprowadził ich samych osobno na górę wysoką. Tam się przemienił wobec nich. Jego odzienie stało się lśniąco białe, tak jak żaden na ziemi folusznik wybielić nie zdoła. I ukazał się im Eliasz z Mojżeszem, którzy rozmawiali z Jezusem.
Wtedy Piotr rzekł do Jezusa: «Rabbi, dobrze, że tu jesteśmy; postawimy trzy namioty: jeden dla Ciebie, jeden dla Mojżesza i jeden dla Eliasza». Nie wiedział bowiem, co powiedzieć, tak byli przestraszeni.
I zjawił się obłok, osłaniający ich, a z obłoku odezwał się głos: «To jest mój Syn umiłowany, Jego słuchajcie!». I zaraz potem, gdy się rozejrzeli, nikogo już nie widzieli przy sobie, tylko samego Jezusa.
A gdy schodzili z góry, przykazał im, aby nikomu nie rozpowiadali o tym, co widzieli, zanim Syn Człowieczy nie powstanie z martwych. Zachowali to polecenie, rozprawiając tylko między sobą, co znaczy „powstać z martwych”

Oto słowo Pańskie.

NAUKA PŁYNĄCA Z PRZEMIENIENIA
„Gdy on jeszcze mówił, oto okrył ich jasny obłok; a oto głos z obłoku mówiący: «Ten jest Syn mój miły, w którym sobie dobrze upodobałem, Jego słuchajcie»”. Oczywiście Ojciec był obecny w Synu, i w blasku przemienienia Pana – złagodzonym zresztą odpowiednio do wzrostu uczniów – Ojciec z Synem istotnie nie rozłączali się. Dla zaznaczenia jednak, że ich osoby są odrębne, Syna ukazywał blask ciała bijący w oczy. Ojca zaś objawiał głos z obłoku. Na ten głos uczniowie zdjęci wielką bojaźnią padli na twarz, drżąc nie tylko przed majestatem Ojca, ale i Syna zarazem. Zrozumieli bowiem w świetle nadprzyrodzonym, że w jednym i drugim jest ta sama natura Boska. A ponieważ w ich wierze nie było wahania, więc i w ich bojaźni nie było różnicy. Świadectwo to zatem szerokie i wielorakie miało znaczenie. Więcej niż dźwiękiem słów przemawiało ono swą treścią. Czyż bowiem w powiedzeniu Ojca: „Ten jest Syn mój miły, w którym sobie dobrze upodobałem, Jego słuchajcie” nie jest wyraźny ten sens: mój to jest Syn, mój, ze mnie przedwiecznie zrodzony i ze mną wespół królujący? Bo ani Ojciec nie jest od Syna starszy, ani Syn od Ojca młodszy. „Ten jest Syn mój” nierozłącznie i całkowicie podzielający to samo bóstwo, tę samą wszechmoc, to samo trwanie. To jest Syn mój, nie przysposobiony dopiero na dziecko, ale mój własny, nie skądinąd, jeno ze mnie zrodzony, nie utworzony z jakiejś innej natury i potem do mnie upodobniony, ale cały z mojej istoty i równy mnie samemu. Ten jest Syn mój, „przez którego wszystko się stało i bez Niego nic się nie stało” (J 1, 3). Wszystkie moje dzieła Jego są dziełami, wszystko, co ja czynię, On ze mną nierozłącznie i zgodnie czyni. Syn bowiem jest w Ojcu, a Ojciec w Synu, nasza jedność nie zna rozdziału, a chociaż ja, Rodzic, jestem kimś innym niż On zrodzony ze mnie, to jednak w nic innego nie wolno wam wierzyć, jak w to, co we mnie jest do pojęcia. „Ten jest Syn mój”, który równości swojej ze mną nie potrzebował dopiero zdobywać ani też jej sobie przywłaszczać (Flp 2, 6), jeno mając naprawić rodzaj ludzki za naszą wspólną naradą, jako Bóg niemogący podlegać zmianie, zniżył się do postaci sługi, nie przestając jednak trwać w mojej chwale (J 17, 5).
Słuchajcie Go tedy bez ociągania się. Jego, w którym ja mam największe upodobanie, Jego, co mnie głosi i objawia, i pokorą własną wsławia. Boć On jest „Prawdą i Życiem” (J 14, 6), On moją „mocą i mądrością” (1 Kor 1, 24). „Jego słuchajcie”, co przepowiadany był przez figury Starego Zakonu i wieszczony przez usta proroków. „Jego słuchajcie”, co krwią swoją świat odkupuje, co wiąże złego ducha i „sprzęt” mu odbiera, co w strzępy drze jego cyrograf i wszelkie pakta nieposłuszeństwa (Mt 12, 19; Kol 2, 14). „Jego słuchajcie!” On otwiera drogę do nieba, On męką krzyża wznosi stopnie do królestwa. Przed czym tak drżycie? Przed zbawieniem własnym? Czego się obawiacie? Wyleczenia z ran swoich? Co moją i Chrystusa jest wolą, niech się stanie. Precz z bojaźnią! Niezłomna wiara – oto wasza zbroja! Boć nie godzi się wam lękać w męce Zbawiciela tego, czego za Jego łaską nawet przy własnym zgonie obawiać się nie będziecie.”

LEON WIELKI, ŚW. (+ 460). Pisarz łaciński. Doktor Kościoła. Wielki papież epoki najazdów barbarzyńskich: ocalił Rzym przed Atyllą, nie zdołał jednak go uchronić przed Alarykiem. Autor pięknych homilii liturgicznych i licznych listów, z których poznajemy życie i problemy tych czasów. Reformator życia Kościoła. Tzw. Sakramentarz Leoniański zawiera modlitwy także z jego czasów, choć nie jest jego dziełem.

[ks. Marek Starowieyski. „Karmię was tym, czym sam żyję. Ojcowie Kościoła komentują niedzielne czytania biblijne rok B”. Wydawnictwo WAM 2014. s. 98n]

(grafika/foto) - autor: Katja
grafikę wybrała: paulina kucaba
całość opracował ks. Andrzej Hładki

© Kartka z liturgii. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Odwiedza nas 151 gości oraz 0 użytkowników.