
życie codzienne składa się niezmiennie
z małych tęsknoty serc
uderzeń
przemilczeń i zwierzeń
z pocałunków szalonych
i tych boleśnie judaszowych
życie składa się z małych rzeczy
nawet koślawe litery
mogą postawić na nogi
pokręcone myśli
siłą zawiści
odbierają pokój błogi
bywają tacy co liczą godziny, a później sekundy
albo liczą uderzenia serca
ile jest jeszcze dla mnie w nim miejsca
ludzie się nie rozstają
zawsze ktoś zostawia kogoś
dla kogoś lub czegoś
Boże porusz! nie sadzawkę, lecz serce
dzięki Bogu, że chociaż Bogu
nie znudziło się kochanie...
4 wtorek tygodnia Wielkiego Postu (II)
fr. Leon, Międzyrzecz, Rozważanie, J 5,1-16
